Bardzo bałam się naszego spotkania.
Wiedziałam, że jest źle i że może być naszym ostatnim.
W głowie układałam słowa.
Chciałam Ci podziękować.
Za dobro, które było Twoim udziałem.
Za miłość do rodziny, która była Twoją potęgą.
Za to, że zaszczepiłaś we mnie namiętność do kwiatów.
I za Niego. Jest moim Przeznaczeniem.
Nie zdążyłam.
Telefon w nocy. Zanim oddzwoniłam wiedziałam już
co za sobą niesie.
Została laurka, którą miałam postawić Ci przy łóżku.
Tylko jedno zdanie:
" Babciu, wracaj do nas szybko".
Chciałabym Ci obiecać, że będą o Nich dbała
najlepiej jak potrafię.
I o Twoje kwiatki.
Wiesz, że funkie od Ciebie wypuściły piękne, soczyste listki?
A niezapominajki rozsiały się po całym przedogródku.
Do zobaczenia Mamo...

Bardzo mi przykro. Każde rozstanie jest smutne, ale w Tobie jest Wiara i Nadzieja. Poza tym żywiłaś piękne uczucia do Mamy Twojego Przeznaczenia.
OdpowiedzUsuńPrzykro mi:( Pamiętaj, że Jej jest już lepiej...Trzymaj się...
OdpowiedzUsuńTrzymaj się
OdpowiedzUsuńMyślę o Tobie w tych trudnych chwilach
Bardzo mi przykro.. łzy same napływają do oczu :( Piękny ten list, przytulam..
OdpowiedzUsuńGiza, odchodzenie bliskiej osoby jest trudne. Ma za sobą takie dwa: Teścia, a potem.Taty. Rozumiem Cię i bardzo współczuje. Tylko co tu pisać? Mogę tylko jedno, to co Dorota napisała: myślę o Tobie w tych trudnych chwilach....
OdpowiedzUsuńGiza, przykro mi z powodu Twojej straty i bardzo Ci współczuję. Wiem, że jest ciężko, ale trzymaj się..
OdpowiedzUsuńPięknie napisałaś, wzruszająco, trzymaj się
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziękuję Wam za dobre słowa. Tak, ciężko jest- rozum swoje a serce swoje...
OdpowiedzUsuńStrata rodzica to ogromny ból..ogromnie Ci współczuję ...pozwól sobie na żałobę ...czas jest najlepszym lekarstwem.
OdpowiedzUsuńZapewne tam u góry masz teraz najjaśniejszego Anioła !