Translate

wtorek, 26 maja 2015

Obiecałam

Poranne promienie słońca ukazały moim oczom taki widok

I kwiatki były i całuski i przytulasy. I obiecałam, że pochwalę się na blogu tym słodkim arcydziełem :)
Ale najważniejszy prezent to ten ich błysk w oczach. I świadomość moja, że można być dla kogoś tak bardzo, bardzo ważnym.
Ania ostatnio powiedziała
" Zastanawiam się jakbyście z tatą żyli, gdybyście nas nie mieli? Pewnie nie wybudowalibyście tego domu. Bo co byście w nim sami robili? I pewnie smutno by Wam było samym" .
Zamyśliłam się.
Dokładnie tak córciu. Nic nie miałoby wówczas sensu.



6 komentarzy:

  1. No właśnie. Pustka i cisza w domu, mieszaniu. Najgłośniejsza impreza nie jest w stanie wypełnić, zastąpić gwaru dzieci. Ani nadać sensu życiu. Nie chcę obrazić Tych, którzy dzieci nie mają. Np. tak samo często im współczuję, jak i zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna niespodzianka :) Dziewczyny jak maliny :) Dla mnie też dziecko jest sensem mojego życia. Wszystkiego dobrego życzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka prawda. I to jest właśnie wspaniałe. Ściskam mocno :*

    OdpowiedzUsuń