Translate

czwartek, 26 grudnia 2013

Przy stole....

Okołoświąteczny stres zaowocował bólem kręgosłupa.
Tak wiec dziś, skoro świt ( kto to widział, żeby w świąteczny czas
wstawać o siódmej.... :/ )
przy blasku choinkowych lampek
i ciszy śpiących Aniołków
piszę ten post.
Parę wigilijnych wspomnień....
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


poniedziałek, 23 grudnia 2013

Wesołych Świąt

Przygotowań dobiega kres, uff...
Jeszcze tylko drobne szlify i możemy
świętować.
Wesołych Świąt
 
 
 


niedziela, 22 grudnia 2013

Ciasta

Pieczenie ciast zakończone.
Najbardziej cieszy mnie pierwszy mój życiowy debiut-
MAKOWIEC.
Prawdziwy, drożdżowy, pyyyszny
( zaaprobowany komisyjnie ;)).
Przepis z jednego z moich ulubionych, magicznych blogów ....
 
 
 
 

Bożonarodzenowe przygotowania

Za trzy dni Wigilia.
Dziś ubraliśmy choinkę.
Ogólnie mówiąc gorączka przygotowań, ospa ( w kolejnej odsłonie)
i takie tam... :)
 









 
 


poniedziałek, 16 grudnia 2013

Pierniczernia dalszy ciąg oraz nowe życie pewnej lampy

Piernikowo i coraz bardziej świątecznie dookoła.
Zaczynam się obawiać czy ten rodzaj słodyczy nie zdominuje w najbliższym czasie
naszego menu.
 
U pewnej Anielicy ( o tutaj ) wypatrzyłam lampę, która umila nam wieczory.
I jak- ładnie?
:)
 

 
 
Czerń podstawy lampy pasuje mi do reszty dodatków w pokoju.
 
 

 
 

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Pierniczymy...

Upiekłyśmy dziś pierniczki.
Część została schowana  do metalowej puszki
a część
dostała lukrowane "ubranko"
i jutro powędruje na szkolny kiermasz .
 
 
 


środa, 4 grudnia 2013

Adwentowo

Nastał czas oczekiwania...
Z tej okazji- na szybko- zmontowałyśmy z dziewczynkami stroik adwentowy.
 Stoi na stole i pomaga nam odliczać tygodnie do Świąt :)
Wymyśliłyśmy też z Anią ekologiczne choinki na szkolny kiermasz-
z  kartonu, farby i sznurka.
 


 

piątek, 29 listopada 2013

Słoneczko

Jak to możliwe, że można  pokochać kogoś tak mocno, mocno?...
Radość u nas wielka- na świat przyszedł nowy członek rodziny.
Chłopczyk.
Jaka szkoda, że jest tak daleko....


niedziela, 10 listopada 2013

Niedzielne łasuchowanie...



Syndrom PMS ma także swoje dobre strony .
Objawem- u mnie- jest wzmożony apetyt na jadło wszelkiego rodzaju, a zwłaszcza na
wysublimowane słodkości ;)
Miłej niedzieli to everyone :)!
 






piątek, 8 listopada 2013

Jesiennie

Jesienne wieczory bywają długie i zzzzzimne.
By je  sobie ocieplić zapalam świeczki i świeczuszki.
Do tego winko i dobra muzyka.
Mój jesienny zestaw antydepresyjny :)
 


Pokoje dziewczynek

Dołączam - na prośbę- pokoje dziewczynek.
Z racji metrażu ciężko uchwycić kadr.
I szału design'erskiego też nie ma ;)
Ale nie co ma narzekać.
Zapraszam lubiących swojskie klimaty :)...



 

 












środa, 6 listopada 2013

Dylemat


"Mamooo, my byśmy chciały braciszka...
albo siostrzyczkę" -
usłyszałam od mych latorośli.
Zaniemówiłam. Osłupiałam.Zimny pot oblał me czoło.
" Dziewczynki- odpowiedziałam łagodnie opanowanym ostatkiem sił głosem-
nie wiem, czy to jest dobry pomysł...."
 I tu nastąpiło przemówienie argumentujące moje "przeciw".
Żem za stara, że już nie taka pełna zdrowia i wigoru, że chatka wprawdzie własna, ale ciasna, że z finansami krucho by było...
No, wczułam się w to przemówienie, jak nigdy.
Przykro mi się robiło, bo oczami duszy widziałam, jak tulą Nowonarodzonego,
śpiewają kołysanki, całują...
Dziewczynki cierpliwie wysłuchały.
 Spojrzały na siebie ( porozumiewawczo?), po czym usłyszałam:
" To może w zamian kupisz nam jeża pigmejskiego?"
....
?
 
 
 
?
 
.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

czwartek, 31 października 2013

Pamiętam...

Żal że się za mało kochało
że się myślało o sobie
że się już nie zdążyło
że było za późno

choćby się teraz pobiegło
w przedpokoju szurało
niosło serce osobne
w telefonie szukało
słuchem szerszym od słowa

choćby się spokorniało
głupią minę stroiło
jak lew na muszce

choćby się chciało ostrzec
że pogoda niestała
bo tęcza zbyt czerwona
a sól zwilgotniała

choćby się chciało pomóc
własną gębą podmuchać
w rosół za słony

wszystko już potem za mało
choćby się łzy wypłakało
nagie niepewne
                                                                                                              

                                                                                                           Jan Twardowski



piątek, 25 października 2013

Galeria zdjęć

 
 
Kompletowanie ramek w zasadzie zakończone....
 
 
...... pozostaje "tylko"(!) rozwiązanie zagwozdki, jak je sensownie rozmieścić na tej ścianie?
 
 
 
Może tak? Hmmm...
 
 
Nie miała baba kłopotu, zabrała się za dekoracje...