Translate

czwartek, 31 października 2013

Pamiętam...

Żal że się za mało kochało
że się myślało o sobie
że się już nie zdążyło
że było za późno

choćby się teraz pobiegło
w przedpokoju szurało
niosło serce osobne
w telefonie szukało
słuchem szerszym od słowa

choćby się spokorniało
głupią minę stroiło
jak lew na muszce

choćby się chciało ostrzec
że pogoda niestała
bo tęcza zbyt czerwona
a sól zwilgotniała

choćby się chciało pomóc
własną gębą podmuchać
w rosół za słony

wszystko już potem za mało
choćby się łzy wypłakało
nagie niepewne
                                                                                                              

                                                                                                           Jan Twardowski



piątek, 25 października 2013

Galeria zdjęć

 
 
Kompletowanie ramek w zasadzie zakończone....
 
 
...... pozostaje "tylko"(!) rozwiązanie zagwozdki, jak je sensownie rozmieścić na tej ścianie?
 
 
 
Może tak? Hmmm...
 
 
Nie miała baba kłopotu, zabrała się za dekoracje...
 


środa, 23 października 2013

wtorek, 22 października 2013

Jestem z.. ze wsi ;) To widać?

Trzy lata temu porzuciliśmy miejski zgiełk i przeprowadziliśmy się tu. Na wieś. Do lasu i nad jezioro. Można powiedzieć, że wakacje mamy na co dzień. Przynajmniej ja tak to odczuwam kiedy wracając z pracy zjeżdżam na poboczną drogę wzdłuż której stare drzewa zwieszają swe korony.
Mam nadzieję, że i dziewczynki nie żałują tej decyzji.
Żyjemy w zgodzie z naturą, dostrzegamy to, czego w mieście nie było w tak oczywisty sposób widać....
















Salon

"W moim magicznym domku..."


Mój dom. Moja przestrzeń.
To nie tylko ludzie których kocham, ale i sprzęty i kolory i dodatki mnie otaczające.
Choć, przyznam, odnośnie dodatków to nie jest tego jakoś dużo.
 Urządzając dom kierowałam się minimalizmem i prostotą. Dopiero od niedawna odkrywam w sobie umiłowanie do detali.
 Małych rzeczy, które cieszą.
Żeby było przytulniej. Żeby nadać tej "twierdzy" charakteru.
Bo patrząc na zdjęcia z początków... noo... to jakoś tam  tak ...hmmm.... bez wyrazu....
I te firanki- odwieczny problem... Muszę coś z tym zrobić.



poniedziałek, 21 października 2013

Kuchnia

"Choć, pomaluj mój świat..."


                     Pojechałam do sklepu po ziemię dla iglaków. Tknięta impulsem ( znów to samo...wrrr...nigdy się tego nie pozbędę) skręciłam w alejkę z farbami i... do domu oprócz ziemi przytargałam farbę, wałek, taśmy malarskie i takie tam...
I przemalowałam pierwotną jarzębinę na chłodną popiel. Moim zdaniem jest lepiej.
EM wrócił z pracy a tu...tadam!...niespodzianka.
Choć zapewne - jego zdaniem- wskazany w tym miejscu byłby cudzysłów.


 




A na ściance nad TV marzy mi się galeria zdjęć, obrazków, ramek.... To będzie numero uno w najbliższym czasie :)

Mój dom

Jesiennie...


Piękna złota jesień za oknem....
Trawnik cały w złotych liściach...
 Jesień ...
A przed domem...jeszcze ciepło ;)