Translate

poniedziałek, 27 października 2014

Wystrój okien, zmora moja...

Pisałam już kiedyś TU o tym, że wystrój okien spędzał mi zawsze sen z powiek.
Jest to ciężki temat, z uwagi na to, że właściwie w tej kwestii  od zawsze tkwię w stanie "zawieszenia" i tymczasowości.
Były gołe okna. Zbyt ascetycznie.
Były woale. Tiule.
Fatalne do prasowania i łapiące kurz. Ponadto w domu dwóch nieletnich alergików nie pożądane kompletnie  Dodatkowo minusem dla mnie było ich żmudne prasowanie ( wysokość firan 2, 70 metra oznaczała olbrzymie zwoje "welonu" na podłodze podczas tej czynności. )
Marzeniem moim jest coś na kształt rolet rzymskich.
A może by coś w tym stylu?
 
( źródło- bliżej nieokreślone miejsce w sieci ;) )
 
Póki co  jest tak. Pora na zmiany... mam nadzieję wkrótce...
 
 
 
 


14 komentarzy:

  1. Widzę, że u nas dziś post w podobnym temacie:)) Jestem w takim razie bardzo ciekawa Twoich zmian i tego jak będzie:) Pozdrawiam Cię radośnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kombinuj, kombinuj! Dekorowanie okien może dać naprawdę sporo radości:) A efekty są potem zaskakujące.
    Przygotowuję post o moich ostatnich okiennych próbach:) ściskam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nieśmiało miałam nadzieję na jakąś małą pomoc, radę etc. ;) A tu " kombinuj". Ech... ;)

      Usuń
    2. Oj przepraszam:) Obiecuję spojrzeć ze spokojem i pomóc. A korzystałaś kiedyś z forum muratora? Skarbnica inspiracji i pomysłów.

      Usuń
    3. Oj, tak. Wielokrotnie :)

      Usuń
    4. Swego czasu uzależniona byłam od jednego z for " wnętrzarskich". Ale co tam się działo! Jak sobie anonimowo "dowalano". Przerażające. I smutne. Zwinęłam wiec żagle i płynę ... samotnie, na własnym małym pokładzie ;)

      Usuń
    5. Dlatego zdecydowanie wolę bloga, ja na FM byłam bardzo zmęczona coraz mniejszą ilością dobrych rad, a coraz większą chamstwa. Wieczorkiem dziś lub jutro usiądę i pomyślę nad Twoimi okiennymi dylematami:) Ale post z Home on the Hill jak znalazł!:)

      Usuń
    6. Aniu, specjalnie to sobie mną jakoś głowy nie obciążaj. Mnie bardziej chodziło o sugestie, czy szyć taką jak znalazłam w necie czy lepiej inną. Propozycje z Domu na Wzgórzu są b.dobre :) Rzecz w tym, że wszystko mi się podoba. Taki już ze mnie niespokojny duch ;)

      Usuń
    7. Ale będzie mi b. miło jak rzucisz okid ;)

      Usuń
  3. Nie widać mojego komentarza - czy powinnam wpisać go jeszcze raz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie. Zatwierdzam po przeczytaniu :)

      Usuń
  4. Dziękuję za miłe odwiedziny :)) i ja wpraszam się do Ciebie na każdy dzień :)) Co do wystroju okien, to ja też przechodzę etapami, były skromne, suto marszczone, teraz stawiam na bark wystroju ;)) jak najmniej do prania i prasowania i wieszania, najchętniej na szelkach na rzepy i mało :)) zasłony już wyeliminowałam zupełnie, ale rolety rzymskie pewnie się pojawią w jednym z pokoi, tylko ta cena... ;(( serdeczności :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Giza, na czym stanęło? Dylemat okiennych moim dylematem. Z powodu alergii, wystroju - co by sie komponowali etc. Miałam firany, wiesza,am wilgotne i było ok, ale sie znudziły, są zasłony - przednia zabawa dla dzieci, juz kolejny wspornik sie złamał, na łyse okna nie mogę sie zdecydować ze względu na bliskość sąsiadów. Bliska bliskość. Pozdrawiam czworokątnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Alvine Spets z Ikea'i są - trochę " ciachniete", a na balkonowym a'la zasłonkowo. Pierwszy raz mam firanki, których prasować nie trzeba, więc zakochana jestem w nich po uszy ;)
    Choć.... kurka.... może by z nich coś na kształt rolety uszyć? Ech...

    OdpowiedzUsuń