Translate

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wesołych Świąt



Wszystkiego dobrego...




Wszelkiej pomyślności...


Niechaj wokół pachnie miłością ...

I szczęście sprzyja...

I dobre ręce będą blisko...


A blask wypełni Wasze domy i serca.









sobota, 20 grudnia 2014

Przedświatecznie i o nowych firankach słówka dwa

Robota wre.
I w tym roku Wigilia będzie u mnie, zatem po raz wtóry stanęłam przed
niezłym wyzwaniem ( głównie logistycznym).
Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem ozdabiania, dekorowania, estetyki.
Wszyscy się wczuli ;)
Pokoje dziewczynek głównie za sprawą lampek choinkowych i bombek błyszczą jak nigdy.
Co do  firanek- mojej zmory....
Zakupiłam ikeowskie Alvine Spets, mama mi je obcięła i... zmiana klimatu.
 
 
 
 
 
 
 
 


środa, 17 grudnia 2014

Zaczyna się....

Dziś zainaugurowałyśmy piernikowy sezon zimowy.
Dziewczynki, pod moim okiem, same upiekły pierniczki.
Przepis STĄD
 
Na razie piernikowe słodkości umieściłam w słojach i puszkach.
W sobotę będzie gremialne ozdabianie i pakowanie ( duże serca powędrują w celofan jako dodatek do prezentów).
 
 


piątek, 12 grudnia 2014

Kilka ważnych słów

W przedświątecznej gonitwie
myśli i działań
włączam przycisk " stop".
Chciałabym podzielić się z Wami moim ostatnim
odkryciem filmowym.

Gwiazd Naszych Wina- polski tytuł ekranizacji powieści
Johna Greena.
Nie chciałabym w tym miejscu powiedzieć zbyt dużo. Choć emocji i przemyśleń
jest we mnie całe morze.
Po prostu musicie to zobaczyć.

( Polecam wersję " napisy", nie z lektorem).

Aktorka odgrywająca główną rolę zachwyciła mnie swoją urodą. Cudownie urzekającym spojrzeniem.
Tylko jeden cytat.
Cytat, który zmienił wiele i który w pewien sposób odpowiedział mi na pytanie " dlaczego...".
 " Jedyną rzeczą gorszą od chorowania na raka jest posiadanie dziecka, które choruje na raka".

Kto ( bo to ważne) wypowiedział te słowa i w jakiej sytuacji zobaczycie sami.









środa, 10 grudnia 2014

Grudniową porą

Zaczyna się.
Gorący okres przygotowań świątecznych.
Siedzę z ołówkiem w ręku planując menu, zakupy, porządki.
Tyle lat już przygotowuję święta i za każdym razem na etapie "ołówka" ogarnia mnie lekka panika.
I za każdym razem przekonuję samą siebie, że przecież nie to jest najważniejsze.
Mam nadzieję i tym roku trzymać się tej maksymy.
 
Dzisiaj wraz z Julą miałyśmy za zadanie przygotować stroik na szkolny kiermasz.
Właściwie to Jula miała. Ale skończyło się na tym, że....
Zazdroszczę talentu ulubionym blogerkom w kwestii robienia czegoś z niczego. Pomysłowości i perfekcyjnego wykonania swych dzieł. Ja nawet mając w zasięgu jako takie materiały pomocnicze nie bardzo wiem, jak, z czym, do czego.
Minimalizm to nie tylko moja dewiza. To usprawiedliwienie, fortel. Ale ciiii...
No nic. W końcu to praca dziewięciolatki, jakby co ;)
 
 


piątek, 5 grudnia 2014

Wkrótce zostanę mamą...

... chrzestną.
Nasze Oczko w Głowie, nasze Maleństwo, za którym tęsknimy dzień po dniu
już za momencik będzie z nami.
Na całe dziesięć dni.
Nie możemy się go doczekać.
Ten Jego zapach, te bose stópki, ten uśmiech którym zaczarował bez wyjątku całą rodzinę ...
Jak ciężko kochać kogoś, kogo nie można dotknąć ilekroć by się chciało, ach...