Translate

niedziela, 4 czerwca 2017

Przeleciało...

Ostatnich kilka miesięcy przeleciało w oka mgnieniu.
Trochę się działo, ale lepiej nie wspominać zwłaszcza tych stresujących sytuacji.
Generalnie cieszy mnie każda chwila i każdy dzień i...
niech tak zostanie ;)
Migawki z zimy i  przedwiośnia 2017 wyglądają tak
 
Byłam Mikołajem w szkolnym przedstawieniu ;)
 
Zimowe wieczory- mroźne ale przyjemne :)
 
Wegańskie trufle z daktyli to jest coś, co skradło moje serce
 
Postanowiłam kontrolować wydatki, skrupulatnie prowadzić domowa księgowość, ale średnio mi to wychodzi ;)
 
Zimowe tulipany- piękne prawda?
 
Popularny gest- prześladuje mnie w domu i w pracy
 
Jusia ze złamaną rączką :(


4 komentarze:

  1. Gizo droga, gest jest wspaniały U nas też była ta faza co podchwyciłam i dzieci stwierdziły że "dabuję" perfekcyjnie.
    Co stało się Jusi? Mój pierworodny tak mocno ma złamana nogę, że skończyło się operacją...
    Ściskam Czworokątnie Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, moja złamała na wf-ie obie kości przedramienia tak mocno, że również trzeba było operacyjnie je nastawiać z wstawieniem drutów... W przyszłym miesiącu czeka nas kolejna operacja ( usunięcie owych drutów). Koszmar :(

      Usuń
    2. Giza, sport to zdrowie. Mojemu synowi złamała się noga wieloodłamkowo, na szczęście- nieszczęście zespolone nitkami bo tak małe kawałki były.Jeszcze ma gips, ale teraz tzw łódkę. Zdrowia życzę Wam obu.

      Usuń
    3. Dziękuję. Wam również!

      Usuń