Ostatnich kilka miesięcy przeleciało w oka mgnieniu.
Trochę się działo, ale lepiej nie wspominać zwłaszcza tych stresujących sytuacji.
Generalnie cieszy mnie każda chwila i każdy dzień i...
niech tak zostanie ;)
Migawki z zimy i przedwiośnia 2017 wyglądają tak
Byłam Mikołajem w szkolnym przedstawieniu ;)
Zimowe wieczory- mroźne ale przyjemne :)
Wegańskie trufle z daktyli to jest coś, co skradło moje serce
Postanowiłam kontrolować wydatki, skrupulatnie prowadzić domowa księgowość, ale średnio mi to wychodzi ;)
Zimowe tulipany- piękne prawda?
Popularny gest- prześladuje mnie w domu i w pracy
Jusia ze złamaną rączką :(







Gizo droga, gest jest wspaniały U nas też była ta faza co podchwyciłam i dzieci stwierdziły że "dabuję" perfekcyjnie.
OdpowiedzUsuńCo stało się Jusi? Mój pierworodny tak mocno ma złamana nogę, że skończyło się operacją...
Ściskam Czworokątnie Joanna
Asiu, moja złamała na wf-ie obie kości przedramienia tak mocno, że również trzeba było operacyjnie je nastawiać z wstawieniem drutów... W przyszłym miesiącu czeka nas kolejna operacja ( usunięcie owych drutów). Koszmar :(
UsuńGiza, sport to zdrowie. Mojemu synowi złamała się noga wieloodłamkowo, na szczęście- nieszczęście zespolone nitkami bo tak małe kawałki były.Jeszcze ma gips, ale teraz tzw łódkę. Zdrowia życzę Wam obu.
UsuńDziękuję. Wam również!
Usuń