Translate

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Pierniczki alpejskie

 
 
Jak co roku o tej porze- pierniczymy.
Dałam się podejść dziewczynom i zrobiłam ciasto z poczwórnej porcji. Nie mam pojęcia, kto to wszystko zje.
Przepis jak co roku ze strony kwestiasmaku.com a dokładniej STĄD
Wigilia,już chyba tradycyjnie, będzie u nas. Odliczam dni. Choinka zakupiona, stoi na tarasie i czeka na wniesienie. Bigosik postny gotowy, rzeczone pierniczki również. Od mamy dostałam zawekowane słoiczki z kapustą z grzybami. Będzie akurat do łazanek. Zakwas z buraków nastawiony, okna mąż mi pomył i tak oto truchcikiem bieżymy ku Wigilii.
W tym roku nie ma już Babci. Przy stole nie będzie ani Jej, ani teścia ani teściowej. Kurczy się ten mój świat bezlitośnie...


6 komentarzy:

  1. Gizo, ostatnio powtarzam jak mantrę...nic nie jest nam dane na zawsze....czasem to pomaga na smutek i tęsknoty.
    Życzę Ci aby Nowy rok wniósł do Waszego domu spokój i radość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wam również życzę wszystkiego, co najlepsze.

      Usuń
  2. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Pierniczki wyglądają bajecznie!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie pisałam, ale pamiętam. Ściskam Noworocznie. Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również pamiętam i ogromnie mi szkoda, że nic już nie piszesz :(
      Wszystkiego naj!

      Usuń