Jak co roku o tej porze- pierniczymy.
Dałam się podejść dziewczynom i zrobiłam ciasto z poczwórnej porcji. Nie mam pojęcia, kto to wszystko zje.
Przepis jak co roku ze strony kwestiasmaku.com a dokładniej STĄD
Wigilia,już chyba tradycyjnie, będzie u nas. Odliczam dni. Choinka zakupiona, stoi na tarasie i czeka na wniesienie. Bigosik postny gotowy, rzeczone pierniczki również. Od mamy dostałam zawekowane słoiczki z kapustą z grzybami. Będzie akurat do łazanek. Zakwas z buraków nastawiony, okna mąż mi pomył i tak oto truchcikiem bieżymy ku Wigilii.
W tym roku nie będzie Babci. Przy stole nie będzie ani Jej, ani teścia ani teściowej. Kurczy się ten mój świat bezlitośnie...

Gizo, ostatnio powtarzam jak mantrę...nic nie jest nam dane na zawsze....czasem to pomaga na smutek i tęsknoty.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci aby Nowy rok wniósł do Waszego domu spokój i radość.
Wam również życzę wszystkiego, co najlepsze.
UsuńWszystkiego dobrego w Nowym Roku! Pierniczki wyglądają bajecznie!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Wszystkiego dobrego!
UsuńNie pisałam, ale pamiętam. Ściskam Noworocznie. Joanna
OdpowiedzUsuńJa również pamiętam i ogromnie mi szkoda, że nic już nie piszesz :(
UsuńWszystkiego naj!
Może wkrótce... Póki co zakręt mam. Jakiś długi cholernie, ale też chciałąbym wrócić. Nie tylko do pisania. Do siebie, do mnie dawnej też....
Usuń