Translate

czwartek, 6 listopada 2014

Zatrzymać czas

Jestem sentymentalna.
Sensualna.
Wzruszają mnie dźwięki muzyki, słowa, gesty, obrazy.
Zapachy zapadają głęboko w pamięci.
Bywa, że mała iskra sprawia, iż w oczach mam łzy.
Ostatnimi czasy częściej odwracam się za siebie. Dostrzegam ulotność chwili. Szukam sposobu na jej  zatrzymanie .
Wspomnienia  minionego lata.
Obrazy, które przeszły do historii mojego życia.
Są jak kartki z kalendarza.
 
 
 

        
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



6 komentarzy:

  1. Ulotne spojrzenie ... i nagle okazuje się, że to ważne dla mnie, bo gdzieś, kiedyś... zapach tworzy aurę tego czego w przeszłości doświadczyłam.. wiem o czym mówisz, bo też tak mam.... ale żyjemy w takim pędzie,że te piękne chwile umykają coraz szybciej, dobrze, że są fotografie, a nawet, że jest blog, można wrócić i ..popatrzeć, dotknąć szóstym zmysłem..
    ps1. cudne to okienko z bujną pelargonią i delikatną firaneczką :)) serdeczności :))
    ps2. dzisiaj po pracy będę u Ciebie na dłuuugiej herbatce :)) wczoraj nie miałam szans, córuchna "na gwałt" pisała jakąś pracę, ale mi było miło kiedy przez sekundę zerknęłam i tyle było do czytania :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, ze mną jest bardzo podobnie. Jutro żegnamy kolejną osobę z rodziny i znowu rodzi się pytanie o sens wszystkiego.. . A czas pędzi.. i nie chce się zatrzymać. Coś w głębi podpowiada, żeby zwolnić, żyć inaczej, tylko jak??
    Piękne wakacyjne migawki, firanka tez bardzo przypadła mi do gustu:)
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro. U nas niestety także smutno i ciężko. Cóż zrobić. Trzeba szukać wokół siebie promieni słonecznych, czasami na siłę. Nawet jak nie dla siebie, to dla kogoś. Dla dzieci, męża...
      Ściskam

      Usuń
  3. Dobrze Cię rozumiem.... U mnie też wystarczy drobiazg, chwila abym się wzruszyła. Zbieram sobie wszystkie magiczne momenty, kolekcjonuje różne obrazy i chwile, ogrzewam się nimi wiecznie i je doceniam... Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Wam Dziewczęta za dobre słowa. Firanka, to nie firanka - to roleta " przemysłowa" czyli "zwyklak" z marketu budowlanego z doszytą przeze mnie koronką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też ostatnio melancholia. Dziś wzruszyłam się widząc Córeczkę pierwszy raz w okularkach. Niektóre emocje są tak silne i spontaniczne, że każą mi tu i teraz zareagować. Nie skończę dnia, nie zasną, dopóki ich nie wypowiem, nie podzielę się. Nie znam pojęcia "ciche dni":) Dlatego piszę, żeby zatrzymać te emocje, żeby nie zostały zapomniane, bo przecież to z nich jestem JA. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń