Translate

piątek, 14 listopada 2014

W wieczornym blasku świec

 
 
Nic tak nie oddaje nastrojowego klimatu jak świece.
Uwielbiam przy nich przesiadywać zwłaszcza w jesienne i zimowe wieczory.
Do nich to już tylko czerwone półwytrawne winko ( jeśli jest ), obowiązkowo tomik wierszy lub album ze zdjęciami i satysfakcja z  wieczoru gwarantowana.
Niedawno dostałam piękną fotografię.
To najstarsze zdjęcie w którego posiadanie weszła moja rodzina. Zrobione w 1908 roku. Najmłodsza Kruszyna na niej to moja babcia. Nie dane było mi ją poznać. Ale teraz patrzymy sobie w oczy i czuję niesamowite fluidy płynące jak prąd z twarzy moich przodków.
 
 
 
 


10 komentarzy:

  1. Świece wieczorową porą robią cudny klimat - i ja mam do nich słabość, ale lubię też lampki, których mam nastawianych w każdym kątku mojego domu. I zapalam je w całym mieszkaniu, chociaż czas spędzamy z reguły tylko w jednym pokoju, wszyscy razem. Ale to jeden z uroków amfiladowego mieszkania, wszystko "na widoku". A zdjęcie Kruszyny jest niezwykłe, łączy niewidzialną siłą i sprawia, że nagle w osobach, które całe życie znamy dorosłe - odnajdujemy kruchą dziecinę.Ta prawda zawsze jednakowo zdumiewa i zastanawia...Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to pięknie ujęłaś H aniu. Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie, wtedy jest klimat :))!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała , bezcenna pamiątka! Strzeż Kochana jak ,,oka w głowie,, !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda. Jest nam bardzo cenna- przeżyła dwie wojny, aż trudno uwierzyć, a nadal jest w takim dobrym stanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) Piękna pamiątka o wielkiej wadze. Uwielbiam takie stare zdjęcia, kocham odkrywać rodzinne albumy... Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nostalgicznie się zrobiło...mówiłam, że jesień nie jest taka zła, przyciąga do domu, kominka i wspomnień:)
    Stare zdjęcie - to prawdziwe pamiątki, jako dziecko nie lubiłam ich oglądać, bo nikogo na nich nie znałam, ale zaczyna się to zmieniać. Tym bardziej, że starsi Bliscy pomału odchodzą...

    OdpowiedzUsuń
  8. Niby nie lubię jesienie,ale wtedy jest czas na takie zastanowienie się nad sobą,właśnie przejrzenie albumu ze zdjęciami, szkoda,że ja tak mało wiem o swojej rodzinie,nie mam takich pamiątek :) Aa tak odbiegając od tematu, nominowałam Cię do liebster blog award :D

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko! Ale dlaczego? O matko, matko
    ( a ja sobie Twoje słodkości właśnie przeglądam ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaaa " dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów ".
    I wszystko jasne ;)
    Dziękuję za wyróżnienie, pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń