Jesień to pora roku, którą zdecydowanie lubię najbardziej.
Nie tylko za wszechobecne ulubione kolory: żółcie, czerwienie i brązy.
I za ciepłe słońce.
Jesień zamyka za sobą drzwi gorącego lata. I zwiastuje nadejście "czasu rodzinnego"- gdzie wszyscy będziemy blisko siebie, przy kominku, przy herbatce zajadać pachnące cynamonem jabłeczniki :)
Trzeba tylko pobuszować po necie w poszukiwaniu jabłecznikowych hitów typu light - o ile coś takiego w ogóle istnieje ;)
Dziś Apple Crumble,czyli plasterki jabłek pod kruszonką.





Pięknie u Ciebie, pysznie i pachnąco:)) Ja też lubię jesień za kolory, spokój, dłuższe wieczory przy blasku świec... Przesyłam uściski:)
OdpowiedzUsuńApple Crumble to moje ulubione szybkie słodkie cudo, wyjadamy łyżką prosto z foremki, niby przypadkiem przechodząc przez kuchnię:) Wystarczy, że wyniosę jeszcze ciepłe na dwór - ustawia się kolejka naszych małych Sąsiadów, a ja słyszę: "ciocia mogę jeszcze?" A jabłecznik typu light? hmmm...no chyba, że będziesz na niego tylko patrzeć:) pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńNo, ba! Żebym ja była w stanie patrzeć na wypieki to bym "lajtowych " zamienników nie musiała szukać ;)
UsuńDziękuję za wizytę i pozdrawiam :)